malarstwo i Ty - sztuka z bliska

O szacunku

O trudnym szacunku

Z trudnym szacunkiem mamy do czynienia wtedy, gdy nie potrafimy w sposób jasny uznać we własnym sumieniu czy on się należy, gdyż coś budzi sprzeciw naszej osobistej wrażliwości, lub ktoś nas przekonywał do innej postawy w relacji, jako słuszniejszej. Trudny szacunek nie oznacza więc, że go nam brakuje, ale, że nie wiemy dobrze jak go wyrażać, żeby nie wypaść z relacji, na których nam zależy bardziej. Wtedy właśnie przychodzą nam z pomocą oczywiste autorytety moralne, których wypowiedź co do nurtującego nas problemu przeważa nasze moralne wahanie. Doskonałym tego przykładem może być wypowiedź kard. Luisa Francisco Ladarii, Prefekta Kongregacji Nauki Wiary, o której wspomniała Katolicka Agencja Informacyjna. Można się z tej wypowiedzi dowiedzieć także o tym, że z całą pewnością szacunek należy się nie tylko osobom świeckim (zachęta dla osób świeckich do większego zaangażowania w życie Kościoła jest pośrednio wyrażeniem ogromnego dla nich szacunku), kobietom (Kardynał zauważył, iż także kobietom potrzeba większej ilości szacunku, gdyż jego brak prowadzi do ich wykluczania z życia społecznego), ale także osobom homoseksualnym. Szacunek nam się po prostu należy i to z woli Bożej.

A czym jest prosto rozumiany szacunek?

To ten szacunek, który sprawia, że znając konwenanse, stosujemy je w życiu codziennym, co bardzo dobrze widać najpierw w rzeczywistości pozdrawiania się, kłaniania, a także w sposobach, w jakich to robimy (czy zgodnie z zasadami savoire-vivre'u, czy popełniając gafę za gafą).