malarstwo i Ty - sztuka z bliska

Strona content marketing'owa stanu kobiet konsekrowanych

jest zachętą tylko dla dorosłych kobiet do pisania krótkich (800–2200 znaków) tekstów o życiu duchowym w ramach, które za jakiś czas będą określone, niezależnie od stanu życia, czyli dla kobiet, które ukończyły 18 lat oraz albo żyją samotnie, albo żyją w małżeństwie, albo żyją życiem konsekrowanym, albo żyją życiem zakonnym.

Strona w budowie.

Propozycje tematów:

Można poczytać coś o tej nowej formie życia konsekrowanego, która czeka na Boże zmiłowanie na blogu jej poświęconym.

Można przeczytać moje krótkie wyjaśnienie czym jest katolickie nawrócenie.

Można przeczytać bardzo krótką prawie bajkę.

akapit sierpniowy, 2020; Można też próbować przyjąć do wiadomości, że formacja w stanie kobiet konsekrowanych jest bardzo trudna; aż tak trudna, że w krytycznych warunkach duchowych własne spowiedzi z całego życia, do których kobieta ratowana w jej nadprzyrodzonej naturze podeszła w dowolnym momencie swojego życia, czyli również w młodości, mogą być kiedyś jedynym ratunkiem dla kapłanów, którzy tych spowiedzi słuchali, o ile udzielili rozgrzeszenia, a spowiedź była ważna, ponieważ Pan Bóg chce obdarzać zasługami za takie spowiedzi, za ciężkie nawrócenia, które były niemożliwe bez dużych strat, ponieważ chodzi o nawrócenia ofiar, a i to nie wszystko, ponieważ trzeba dodać, że po samym postanowieniu spowiedzi niejednokrotnie łapanych w jakieś duchowe wnyki, z których, jeśli w ogóle doszły do kratek konfesjonału, najczęściej musiały wyciągać się same, więc jeszcze przez to poranione. Nie chodzi jednak o kobiety, które w młodości rozeznały powołanie do życia konsekrowanego, a następnie w wolności odmówiły. Jeśli stan kobiet konsekrowanych będzie kiedyś zatwierdzony przez Stolicę Apostolską, pozostanie wiele, wiele kobiet, które także wtedy nigdy nie zdołają zdążyć nawet do tej formy życia konsekrowanego. Tak wielka to bieda duchowa, która się pojawiła, a następnie najprawdopodobniej nie prędko (w skali życia ludzkiego) zniknie, jako jeden ze złych owoców czasów totalitarnych. Można to próbować zrozumieć w takim kluczu znaczeń: na horyzoncie zdarzeń w historii ludzkości i świata doszło do jakiś poważnych nieprawidłowości po zaistnieniu w świecie systemów totalitarnych i doszło do czegoś na podobieństwo optycznego złudzenia w umyśle osób tego typu czasów z Bożej woli powołanych do życia konsekrowanego, jeśli to były czasy ich poczęcia, dzieciństwa i wczesnej młodości, które – jeśli tylko pojawiają się warunki wolności – wraz z biegiem lat życia tych osób cofają się w nich odsłaniając im prawdę na ten właśnie temat co do nich samych. Niepełnym, ale dość bliskim obrazem w przyrodzie tej duchowej rzeczywistości mogą być zdezorientowane nadmiernym promieniowaniem elektromagnetycznym pszczoły, które z powodu tego promieniowania nie potrafią już wrócić do swojego ula, ale być może istnieje możliwość, żeby przyleciały do innego, czyli nie tylko, żeby w ogóle przeżyły, ale żeby żyły w warunkach takich, jak im się należy, ze względu na ich nadprzyrodzoną naturę. Choć ratowane w stanie kobiet konsekrowanych powołanie może przez chwilkę czuć się jak jakiś delfin, lepiej jest zobaczyć, że ludzie świeccy (laikat) to różne rodzaje delfinowatych, a życie konsekrowane (patrząc najogólniej) to różne gatunki właśnie pszczół, ale wszyscy ludzie dobrej woli, civilis, są naturalnie przemieszani i... w zbyt małym duchowym dystansie, więc nie widzą wyraźnie tych podobieństw i różnic. Warto zauważyć i zapamiętać, że nikt z nas nie jest ani motylem, ani ćmą, a tylko korzystamy z tej części przyrody do różnych wyjaśnień. Co jest miodem tych pszczół? Na początek tylko to, że jakieś obiektywne większe dobro w ogóle pozostaje, a nie znika, także to, że pszczoły dalej żyją. Dopiero potem może być miodu więcej: większy dostęp do prawdy w zakresach, które mieszczą się w pokorze, wypracowywanie lub ochrona wysokich standardów cywilizacji chrześcijańskiej. W moich duchowych pewnikach właśnie państwa, które przyjęły chrzest, w taki sposób, jak m. in. Polska, są bezpiecznym morzem dla delfinowatych, a na lądzie duchowym schroniskiem dla poturbowanych, a gdzieniegdzie ktoś ma pasieki i ule.

Można także, bardzo zachęcam do tego, przeglądać inne strony tego serwisu, również w budowie, np. Szkołę bycia pro-vie, E–pakiet autorski, czy nawet Stoppandemię, która mi się w css-ie rozsypała, więc muszę ją na jakiś czas odłożyć.